02 czerwca 2026

Stolica niczym feniks odrodzony z popiołów i Ziemia obiecana

Gdy egzaminy ósmoklasisty zostały napisane, a wiosna otoczyła nas swym ciepłem, przyszedł czas wyruszenia w długo wyczekiwaną podróż. Rozpoczęła się ona 25 maja 2026 roku, a zakończyła dwa dni później. Za jej cel zostały obrane Warszawa i Łódź. 

Długa, wielokilometrowa wyprawa komfortowym autokarem zawiodła nas do Stolicy, która na mapie Europy i świata jawi się jako miasto, które odrodziło się niczym feniks z popiołów wojennej pożogi. Zbombardowana w odwecie za Powstanie Warszawskie i nazywana przed II wojną światową – Paryżem Północy nosi w sobie wojenne i powojenne – komunistyczne piętno. 

Dziś jest nowoczesnym miastem z drapaczami chmur, wielkomiejskim rozwojem i renomą. Posiada jednak trudną, przerażającą i niebywałą historię. 

Poznawanie i odkrywanie Jej tajemnic rozpoczęliśmy od obejrzenia spektakularnego Stadionu Narodowego, który był i jest świadkiem organizowanych z rozmachem wydarzeń sportowych i koncertów. Jego rozmiar i szereg liczb określających nie tylko powierzchnię, ale i ilość elementów wchodzących w jego skład, robią niebywałe wrażenie. W muzealnej części obiektu oddano hołd najwybitniejszemu w historii polskiej reprezentacji w piłce nożnej selekcjonerowi Kazimierzowi Górskiemu, a sportowe sukcesy jego podopiecznych udokumentował wyświetlany w sali konferencyjnej film. 

Potężnej dawki historycznej wiedzy dostarczyło nam zwiedzanie Muzeum Historii Żydów Polskich „Polin”, znajdujące się w granicach dawnego getta warszawskiego. Przestrzeń tego pokaźnego gmachu wyposażona we wszystkie dostępne współcześnie światowe i multimedialne rozwiązania, odkryła wszelkie tajemnice Narodu Wybranego na tle wielkiej historii dziejów, ale także w kontekście codziennego życia – od zamierzchłych po powojenne czasy. Poznaliśmy dzieje powstania dzielnicy żydowskiej – Kazimierza.Kontempalacja tego miejsca została zwieńczona pysznym obiadem w znajdującej się w obiekcie restauracji. 

Trzydzieste trzecie piętro Pałacu Kultury i Nauki – powojennej pamiątki po trudnych komunistycznych czasach otworzył przed nami – czterdziestoma sześcioma uczestnikami wycieczki z klas IV – VIII i opiekunami – p. Małgorzatą Skrzypczak, p. Klaudią Bilską, p. Anną Marszewską, p. Joanną Machowiaki p. Olgą Popową – panoramę stolicy, którą zobaczyliśmy w blasku popołudniowego słońca i orzeźwiającym, rozwiewającym włosy wietrze.  

Urzeczeni widokami, zeszliśmy na ziemię, po której dojechaliśmy do pensjonatu, który na dwie doby stał się naszym domem. Zakwaterowani w pokojach, udaliśmy się szybko w objęcia Morfeusza, by zregenerować siły i z energią sprostać wyzwaniom kolejnego dnia. Przyniósł on intensywne zwiedzanie Starego Miasta z zatrzymaniem wzroku na ocalałym z wojennej zawieruchy Kościele pw. Świętej Anny, dawnych murach miasta, Kolumnie Zygmunta III Wazy, pomniku upamiętniającym Jana Zachwatowicza – architekta odbudowanej Warszawy, tablicy oddającej hołd weneckiemu malarzowi – Canalletto, w oparciu o dzieła którego można było odtworzyć po wojnie panoramę Warszawy. 

Wiele uwagi poświęcił przewodnik postaci Jana Kilińskiemu – wodzowi ludu stolicy z roku 1794, kamieniowi czczącemu Marię Konopnicką znajdującemu się w miejscu, w którym niegdyś stał dom poetki oraz, a może przede wszystkim niezwykle symbolicznemu w swym wyrazie Pomnikowi Małego Powstańca – honorującemu małych, młodych obrońców niepodległości i wolności podczas Powstania Warszawskiego. Nasz spacer wiódł przez miejsca uświęcone krwią Polaków poległych za wolność ojczyzny.  

Podziwialiśmy kamienice i niezwykle ciekawe zdobienia murów. Urokliwe uliczki zaprowadziły nas przed Zamek Królewski, z wieży którego o godzinie 11.15, na której w czasie bombardowania zatrzymał się niegdyś zegar, rozległ się hejnał Warszawy. 

Widzieliśmy symbole Polski Walczącej, co dla klasy VIII stanowiło utrwalenie zdobytej w ostatnim czasie wiedzy. Dotarliśmy do Bazyliki Archikatedralnej Św. Jana Chrzciciela, w której odbywają się najważniejsze uroczystości o charakterze sakralnopaństwowym. 

Dowiedzieliśmy się, dlaczego symbolem Warszawy jest Syrenka Warszawska, która oznacza miasto rybackie, słynące z połowów, których dostarczała Wisła. 

Mieliśmy wiele szczęścia, że tę część historii miasta opowiedział nam jego prawdziwy miłośnik i pasjonat, co można było wyraźnie odczuć. 

Dalsza część dnia poświęcona została na zwiedzanie wnętrz Zamku Królewskiego z wykorzystaniem przewodnika symultanicznego. Odbudowany z gruzów i ruin po wojnie w latach 80. zachwycił pięknem, oczarował rozmachem, onieśmielił przepychem i zaczarował historią zaklętą w murach. Uzmysłowił, jak wielkie dziedzictwo ma nasz kraj, naród i historia. Mimo że przestał istnieć, chciano zrównać go z ziemią, odrodził się dzięki ludzkiej pracy, wytrwałości oraz czynowi społeczeństwa. 

Po sporej dawce wiedzy przyszedł czas na rozrywkę, której dostarczyły odwiedziny Centrum Nauki „Kopernik”, z jego doświadczalnoeksperymentalno – badawczym zapleczem. Zwieńczeniem warszawskiego dnia był obiad w jego nowoczesnych murach i odpoczynek w miejscu noclegu, poprzedzony rozgrywkami sportowymi i odwiedzinami zagrody zwierząt. 

Ostatni dzień wyprawy został przeznaczony na wizytę w łódzkim ogrodzie zoologicznym. Ta niezwykle urokliwa enklawa pełna egzotycznych zwierząt, które dzięki pomysłom architektów przestrzeni, znalazła się tak blisko turystów, zdawała się być niemalże na wyciągnięcie ręki.Orientarium, które jest najmłodszym w Polsce, okazało się być pełne miłości do natury i dbałości o   detale. Widok zwierząt koił wnętrze i pokazywał, jak piękny, doskonałyi niezwykły jest ziemski świat. 

Paryż Północy i Ziemia Obiecana bez wątpienia pozostaną w naszej pamięci na zawsze. 

 

                                                                  Joanna Machowiak